IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bibliotekarka
avatar

#1PisanieTemat: Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!   Sro Lip 19, 2017 12:17 am

Sobotni dzień, a szczególnie poranek, to naprawdę dobry moment, by spędzić go w sposób lepszy niż przed telewizorem z pilotem.  Bibliotekarka zdążyła już dzień wcześniej posprzątać cały swój dom, co zawsze było dla niej utrapieniem, nawet jeśli należała do ułożonych i schludnych osób. Jednak styl życia kury domowej nie robi nikomu na zdrowie, również jej. Postanowiła przejść się po centrum; skorzystać może z kilku okolicznych atrakcji.

Ubrała się więc w białą, luźną sukienkę, która sięga jej za kolana, a na ramiona nałożyła czarne, szyfonowo- bawełniane bolerko, które było bardzo cienkie i przewiewne. Cały ten strój spowodował, że wyglądała młodziej niż normalnie. Będąc w kuchni, spojrzała się na kluczyki od swojego samochodu, lecz po krótkich przemyśleniach stwierdziła, że tym razem przejedzie się tradycyjnie – autobusem. Spakowała więc swoje rzeczy do torebki, poprawiła swoje włosy oraz makijaż i ruszyła na przystanek, krokiem żwawym. Żwawy krok to taki, którego nauczył ją jej ojciec. Ten to szybko chodził! A biedna mała Lyria musiała za nim nadążać. Lecz tak jej to jednak zostało – nawet na swoich małych obcasach chodzi bardzo szybko.

Zaczęła około godziny 9:00 w galerii handlowej. Było wiele do obejścia, wiele do zwiedzenia: sklepy z ubraniami, butami. Po tej małej walce z przymierzalnią, po której wygrała tylko jedną nową bluzkę w ciągu jakiejś godziny, poszła na małe lody, w samym centrum galerii. Po tym postanowiła kupić kilka zabawek dla swojego kota, lecz w okolicznym zoologicznym nic konkretnego nie znalazła. Zaczęła więc błądzić po okolicy, w poszukiwaniu nieco lepszej opcji. Nie spieszyło się jej.

Wybredna, odeszła w poszukiwaniu nowego sklepu, w który mogła by kupić coś do swojego ulubieńca. Po drodze zgłodniała, więc zaszła do niewielkiej restauracji, usytułowanej  wśród starych budowli, a droga pokryta była kamieniami, co było dla Lyrii widokiem dość niezwykłym. Zachęcona tą miłą kompozycją, zaszła do niej, by zjeść smacznie. Obsługa była na wysokim poziomie, a kelner który zebrał od niej zamówienie, był niczego sobie. Mogła sobie popodziwiać jedząc smaczny posiłek.

Gdy skończyła posiłek i uganianie się za ubraniami, była godzina nieco po 13. Zaraz po wyjściu z restauracji, spojrzała się na telefon, by ruszyć w boczną i raczej słabo uczęszczaną alejkę. Nie była tu jedyna, lecz było ciasno i tłumem tego nazwać nie można. Ale ta nie pomyślała o tym w takiej kategorii. Chciała kupić dobre Sake, a tędy było najkrócej, bo na przełaj. Idąc tą małą drogą, co jakiś czas miała skrzyżowania; były to już przerwy między ciasnymi budynkami, w których mieszkali ludzie. Ciemne i często ślepe uliczki, jakich to wiele w zatłoczonym mieście.

Gdy przechodziła przez skrzyżowanie z taką uliczką, dosłownie kilka kroków po minięci jednej z uliczek, która była po jej prawej stronie, poczuła bardzo silne szarpnięcie za jej torebkę, które wręcz pociągnęło ją za sobą. Odwróciła się i ujrzała młodego mężczyznę, który to ubrany był nieco jak dres, z czapką na głowie. Pojedynek był raczej jednostronny, jako że Lyria nie należała do silnych. Młodzieniec pociągnął za torebkę raz jeszcze, wyrywając ją z ręki tej nieuważnej panny. Na koniec odepchnął ją jeszcze od siebie, a ta upadła na pośladki z niemrawym krzykiem. Wstała, lecz złodziej był już za rogiem. Z obcasem na nogach pościg był by raczej daremny, więc licząc na niezbyt liczny tłum, krzyknęła tylko „Złodziej!” wskazując palcem na boczną uliczkę i podbiegła w jej stronę. Nieudolnie, bo z obcasami na nogach. Nie należała też do wysportowanych, co z pewnością nie dodawało temu gracji.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mechanik/Woźny/Złota Rączka
avatar
Skąd : Wielka Brytania

#2PisanieTemat: Re: Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!   Sro Lip 19, 2017 8:19 pm

Krzyk niestety nie zachęcił widocznych dla Lyrii cywilów, którzy rzucili na nią czy zbiega jedynie przelotne spojrzenia. Łotr mógł przez to uciec bez najmniejszego oporu, znikając z jej oczu tak szybko, jak się pojawił, skręcając w bok. Los torebki zdawał się być przesądzony, lecz wystarczyło udać się do bocznej uliczki, by zobaczyć nadzieję.
Młody mężczyzna klęczał na ziemi, z ostro wygiętą ręką, błagając o litość. Torebka natomiast leżała gdzieś z brzegu chodnika z oryginalną zawartością. Jednakże dodatkiem do krajobrazu była kobieta o lśniących, białych włosach, bladej cerze i szmaragdowych oczach, które wyróżniały ją wśród ludzi. Ubrana w czarne, nieco zużyte glany, równie mroczne bojówki oraz czarną, dość elegancką koszule. Trzymała ona zbiega za nadgarstek, technicznie mu wykręcając rękę, podczas gdy noga przyciskała ugięcie w kolanie na tyle mocno, by widać było to po mimice twarzy jegomościa. Natomiast na jej głowie kształtowała się raczej neutralność, nic ponad to. Oziębły, przeszywający niczym mróz wzrok, wąska linia na ustach ukazująca brak zainteresowania czymkolwiek.
Wyciągnęła ona wolną ręką komórkę ze swojej kieszeni, postanawiając skontaktować się z policja.
- Prosiłabym o jak najszybsze dostarczenie radiowozu na ulicę . Zgłaszam kradzież. Złodziej został złapany na gorącym uczynku - powiedziała z brakiem przejawu jakiś szczególnych emocji, jak gdyby sytuacja ta należała do czegoś zwącego się rutyną.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bibliotekarka
avatar

#3PisanieTemat: Re: Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!   Sro Lip 19, 2017 11:54 pm

Bibliotekarka rozejrzała się dookoła, po tym jak zawołała o pomoc ale ludzie raczej nie przejęli się jej krzykiem. Przegryzła więc swoją wargę i pobiegła w stronę, z której przybiegł złodziej. Niemrawo liczyła, iż może się potknie albo coś... nie mogła nawet zadzwonić na policję, bo telefon był w torebce. Ale portfel z dokumentami... to nie brzmiało zbyt pocieszająco. Musiała by szybko zgłosić kradzież dowodu osobistego.
Biegła przez dłuższą chwilę, lecz tego co zobaczyła za rogiem ciasnych miejskich uliczek zdziwiło ją, a przynajmniej przerosło jej oczekiwania. Złodziejaszek został obezwładniony przez... kobietę?! Był w bardzo bolesnej dla niego pozycji, z wysoką, białowłosą kobietą, która krępowała jego ruchy. Lyria od razu poczuła się nieco głupio, bo sama to pewnie dziecka by nie obezwładniła. Nie przebiegła zaledwie kilkanaście metrów, a już była cała spocona, co delikatnie widać było po jej ubraniach, ale nie to miała teraz w głowie.
Z daleka ciężko jej było rzucić osąd. Zbliżała się powoli do tej dwójki przestraszona całą tą sytuacją. Chciała też podziękować tej Pannie za pomoc. Gdy znalazła się z 5-8 metrów przed tą parą, założyła znów binokle na oczy, które spadły jej podczas biegu. Nieco więcej ostrości w jej oczach dzięki szkłom korygującym i od razu rozpoznała twarz tej kobiety.
-...P-Pani Blackwood?!
Powiedziała wskazując na nią palcem, prawdziwie zaskoczona. Zrobiła aż krok w tył z wrażenia. Nie wiedziała bowiem, że szkolna "Panna od wszystkiego" zna jakieś dziwne sztuki walki... Nie umiała nawet tego określić, taka była w tym biała. Jedno jednak od razu po skończeniu telefonu musiała przyznać, kłaniając się bardzo, bardzo nisko:
-D-dziękuję Pani. Mam u Pani dług... Rzeczy w mojej torebce są bardzo cenne dla mnie... Uratowała mi Pani wielu problemów.
Skłoniła się jeszcze raz, puszczając złowieszcze spojrzenie na złodziejaszka. W międzyczasie, w oddali można było usłyszeć już bardzo cichy dźwięk syreny. Lyria poprawiła więc nieco swój przepocony strój i nieco zaczerwieniona ruszyła w stronę najbliższej ulicy, by pomóc policjantom je odnaleźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#4PisanieTemat: Re: Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!   

Powrót do góry Go down
 
Lyria i Zaducha, w cale nie tak dawno!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Gensou Koukou :: 

Misje i historie

 :: Retrospekcje
-