IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kraniec :kappa:

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Członek Komisji Dyscyplinarnej
avatar

#1PisanieTemat: Kraniec :kappa:   Sob Lip 08, 2017 10:38 pm

Imię: Kaito pisane znakami na "może" "morze" i "Północ"
Nazwisko: Hazama. Ukrytego znaczenia nie ma, bo pisane złożeniem na "krawędź"
Wiek: 16 lat - prawie legalny i legitny
Pochodzenie: Hokkaido, czyli tam gdzie tyłek przymarza do ławki w lato
Klasa: III
Grupa: RSU (prawie jak RUS. Przypadek? Nie sądze! Pewnie Moskiewski szpieg) [Tłum.: Rada Samorządu Uczniowskiego]
Ranga:Niezależna Komisja Zdyscyplinowana Dyscyplinarna
Wygląd: 170 cm, gigant jak na standardy Kitajców [Tłum.: Azjaci, głównie koreańczycy, japończycy], ale przeciętniak na standardy Hamburgerów [Tłum.: Amerykanie]. Do tego sensowna waga, jednak zanim do niej przejdę to krótkie pouczenie, bo następnym razem będzie mandacik. Gdyby to była kobieta, pytanie o wagę należałoby pominąć gdyż grozi to trwałym kalectwem lub śmiercią. 66,6 kilograma waży sam Hazama. Piekielnie dobra liczba, katecheta był zadowolony z rymu i cyferki. Ma jasnozielone włosy sięgające odcinka lędźwiowego, a jego łagodne rysy twarzy w połaczeniu z lekko szpiczastym nosem dają mu wizerunek takiej typowej fajtłapy życiowej. Wpływ na to ma również stan jego włosów. Są zadbane, aczkolwiek nie wyglądają jakby były dobrze rozczesywane. Wyglądają bardziej jakby żyły własnym życiem, aczkolwiek są dosyć miękkie w dotyku. Na szczęście czapka niebiesko-biała czapka z logiem Pokemon jakoś to rekompensuje. W czasie zajęć nosi mundurek szkolny, który zawsze jest nienagannie wyprasowany, a krawat równo zawiązany. Potem zwykle przebiera się w biało-niebieski dres, czarną koszulkę z zielonym wężem pożerającym swój ogon na środku. Do tego przetarte niebieskie jeansy oraz biało-niebieskie tenisówki. Zazwyczaj nie nosi skarpetek, chyba że jest zimno, a wtedy są najczęściej koloru zielono-białego. Prawdę mówiąc ma tylko ten jeden zestaw kolorów jeśli chodzi o skarpety. Jest to o wiele bardziej praktyczne według niego. Budowę ciała zaś można sklasyfikować jako smukłą. Daleko mu do mięśniaków z klubu sportowego i w porównaniu do nich może się wydawać drobny. Trochę jak wróbel i jastrząb. Na prawej ręce często nosi bransoletkę silikonową koloru żółtego z napisem "I ♥ Humanity". Oczywiście humanity zapisane jest w kanji. Taki niewielki gadżet z jego ulubionej serii [CHIŃSKIE BAJKI!!!] anime oraz novelek.
Jest jeszcze jedna charakterystyczna rzecz, a mianowicie oczy. Jedno jest niebieskie, a sztuczne oko ma zieloną tęczówkę.

Przewlekłe choroby:
Hazama niegdyś cierpiał na pewien rodzaj autyzmu [dla leniwych buł jest to zespół sawanta], który zwiększył jego iloraz inteligencji kosztem zdolności socjalnych. Skutkiem była niebywała inteligencja oraz praktycznie pamięć fotograficzna, a kosztem stały się umiejętności nawiązywania kontaktów międzyludzkich. Bał się rozmów z ludźmi jak również kontaktu fizycznego z nimi. Nawet najzwyklejsze podanie ręki czy poklepanie po plecach budziło u niego lęk. Autyzm został wyleczony w momencie kiedy Kaito zyskał moc. Pozostała mu inteligencja, zaś zniknął problem kontaktów z ludźmi. Nagle przestał się ich po prostu bać, jednak na miejsce autyzmu wskoczyła inna dysfunkcja - zniknęło jego prawe oko, które zastąpione jest obecnie sztucznym. Nadal ma problemy z socjalizacją ze względu na brak doświadczenia w niej.

Charakter:
Kaito lubi wygrzewać się na słoneczku lub wylegiwać w ciszy i spokoju. Obserować naturę i otoczenie z bezpiecznej odległości, gdzie nikt mu nie przeszkodzi w kontemplacji. Byłby typowym przykładem człowieka chmury [nie mylić z Cloudem], gdyby nie antropofobia, z której wynikała ta skłonność. Nadal ma jej pewne odruchy odciśnięte przez ząb czasu. Kiedyś był odludkiem spędzającym całe dnie przed książkami, zeszytami oraz na fachowych stronach internetowych i nie było mowy o tym, by wyszedł ze swoich bezpiecznych czterech ścian akademika. Cierpi na brak pewności siebie jeśli chodzi o kontakty z płcią przeciwną. Nawet gdyby postawiono przed nim nagą, napaloną dziewczynę i do tego ładną to nie wiedziałby co z nią zrobić. Niechybnie spanikowałby szukając drogi ucieczki. Teraz jest trochę inaczej, aczkolwiek nadal nie wiedziałby jak należy postąpić w takiej sytuacji. Hazama jest dosyć skromną osobą, która niezbyt wyróżnia się w tłumie. Odpowiada kiedy go pytają, nie rozmawia na lekcjach oraz wywiązuje się ze wszystkich obowiązków, które na niego nałożono. Praktycznie idealny uczeń i pupil nauczycieli, jednak jakoś specjalnie nie odczuwa przyjemności z pochwał. Jest na tyle inteligentny, że rozpoznaje pewne zagrywki psychologiczne osób dorosłych, które pragną w ten sposób wjeżdżać komuś na ambicje. Zielonowłosy  rzadko bywa na imprezach z własnej woli. Zwykle przyciąga go ktoś lub działa tam w charakterze przyzwoitki dla swoich znajomych. Nigdy nie był pijany oraz nie zapalił szluga [czysty jak tyłek niemowlęcia po zmianie pieluszki], ogólnie wychodzi z tego założenia, że szkoda kasy na fajki czy alkohol. Woli wydać ją na gry wideo albo karcianki kolekcjonerskie. Zwłaszcza do gustu przypadły mu Pokemony, Vanguard i Yu-Gi-Oh. Nawet zdarzało mu się uczestniczyć w turniejach i to był wyjątek od antropofobii, gdyż w trakcie gry potrafił zignorować istnienie człowieka siedzącego przed nim i skupić się na samej grze. Aktywowanych kartach, sekwencjach, ilości kart na ręce oraz wielu innych zmiennych.
Wiele osób mogłoby go polubić za przyjazne usposobienie oraz niekonfliktowość. Znany jest z tego, że woli porozmawiać a potem się bić jeśli wszystko inne zawiedzie. Dobrze zdaje sobie sprawę z konsekwencji jakie mogą się pojawić w momencie kiedy ich moce trafią do opinii publicznej, więc dla dobra ogółu pracuje nad tym, by żadna informacja nie wypłynęła na zewnątrz. Jest też dosyć mało domyślny jeśli chodzi o tekściki i aluzje, które rzucają między sobą zdrowi, młodzi ludzie. Jeśli usłyszałby "prześpij się ze mną" to odebrałby to dosłownie jako położenie się obok osoby i sen, a nie niemoralną propozycję. Lubi odwiedzać klub fortuny, aczkolwiek nigdy nie miał odwagi się do niego zapisać. Przychodzi raz na jakiś czas przetestować nową grę, by potem zadecydować czy sobie kupić i zagrać z Levim.  
   Fobie:
Ma lęk przed papugami oraz gołębiami. Ucieka w popłochu gdy je widzi.
   Uzależnienia:
Gry wideo oraz zwykłe gry. No i mangozjebski rak anime oraz manga.
   
  Historia:
Hazama zawsze był nietypowym dzieckiem. Urodził się z zespołem Sawanta, który wykryto gdy miał około 5 lat. Przeprowadzano wtedy testy na inteligencję w przedszkolach. Wyniki miał bardzo wysokie, a po przeprowadzeniu kilku kolejnych wykryto chorobę. Lekarze uspokajali rodziców Kaito, w końcu tamci byli dyplomatami i wymagano od nich już dostatecznie wiele. Chłopiec nie sprawiał problemów wychowawczych, jednak słabo wychodziły mu prace grupowe dlatego powierzano mu głównie zajęcia którymi zająłby się sam. Problemem był kontakt z rówieśnikami, a raczej jego brak. Rodziców stać było na różnych lekarzy, jednak żadna z terapii nie dawała najmniejszego skutku. Postanowili, że będzie miał nauczanie indywidualne i tak zostało. Szybko przeskoczył parę klas. Zaznajomił się z całym materiałem, a z WF-u miał po prostu zwolnienia ze wszystkich sportów drużynowych. W kiedy był w pierwszej klasie Gensou Koukou, pomagał opracować znacznie wydajniejszy silnik dla promów kosmicznych NASA. Poza tym projektem miał jeszcze kilka pomniejszych, chociaż służył głownie jako żywy kalkulator lub komputer, który analizował dane i szacował jak wielkie ma coś szanse prawdopodobieństwa. Czasami też dodawał jakieś uwagi od siebie w odniesieniu do zdobytej wiedzy.
W liceum miał problemy z nawiązaniem kontaktów i jedyną osobą, z którą dał radę się zaprzyjaźnić był Levi. Wydawał się dokładnie taką samą pierdołą życiową jak Hazama, a na dodatek zielonowłosy dał mu korki raz czy dwa z przedmiotów ścisłych. To był sposób na Kaito, wystarczyło mu podsunąć równanie, pracę domową, cokolwiek i już miał zajęcie na kilka minut zależnie od stopnia skomplikowania. Uczniowie, którzy byli leniwi po prostu go do tego wykorzystywali, czasami zastraszając nawet by odrobił za nich pracę domową.
Dopiero sytuacja z meteorytem i zdobyciem mocy nieco odmieniła jego spojrzenie na świat. Stracił jedno oko z powodu swojej mocy, ale jakoś tak przestał bać się ludzi. Poczuł się pewniej i w kilka dni później zgłosił swoją kandydaturę do Komitetu Dyscyplinarnego. Głownie dlatego, że w bardzo szybkim tempie opanował swoją nową zdolność i nawet miał pomysł jak ją spożytkować. Na razie chciał sobie jakoś ułożyć życie. Poznać parę osób i skosztować tego co ludzie nazywają "zabawą".
  Dodatkowe informacje:
- Nie lubi wieprzowiny
- Jest ateistą
- Przy sobie prawie zawsze ma yo-yo, którym się bawi
- Przeszedł Pokemony na swoim DS'ie. Każdą wersję. Znany jest jako "N".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Przewodnicząca Rady Uczniowskiej
avatar

#2PisanieTemat: Re: Kraniec :kappa:   Nie Lip 09, 2017 8:53 am

Akcept~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gensou.forumpolish.com
 
Kraniec :kappa:
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Gensou Koukou :: 

Postaciowo

 :: Karta Postaci :: Zaakceptowane
-